Odmowa chodzenia do szkoły, poranny płacz, bóle brzucha, złość albo zamykanie się w pokoju nie zawsze oznaczają bunt czy lenistwo. Czasem są sygnałem lęku, przeciążenia lub kryzysu, z którym dziecko nie potrafi poradzić sobie samo. W tym wpisie opisuję anonimowy przypadek interwencji kryzysowej i pokazuję, jak mądrze pomóc dziecku oraz całej rodzinie.
Dziecko nie chce chodzić do szkoły - kiedy to już nie bunt, tylko kryzys?
Nie musisz dawać rady sama. Kiedy naprawdę warto iść do psychologa?
Czujesz, że „jakoś dajesz radę”, ale w środku wszystko zaczyna się sypać? A może martwisz się o dziecko, relację albo sytuację w domu? Nie musisz od razu wiedzieć, jakiej pomocy potrzebujesz. Pierwsza konsultacja psychologiczna jest właśnie po to, żeby spokojnie nazwać problem, zrozumieć, co się dzieje i ustalić dalsze kroki.
Cicha przemoc w bogatych domach. Kiedy luksus staje się złotą klatką
Piękny dom, dobre zarobki i idealny wizerunek nie wykluczają przemocy. Cicha przemoc domowa często nie zostawia siniaków, ale odbiera poczucie bezpieczeństwa, sprawczość i wolność. Ten artykuł pomaga rozpoznać mechanizmy kontroli, manipulacji i przemocy psychicznej ukrytej za fasadą „dobrego życia”.
Moje dziecko nie jest niegrzeczne. Ono może wołać o pomoc
Dziecko bardzo często nie potrafi powiedzieć wprost: „jest mi trudno”. Zamiast tego pokazuje napięcie przez złość, płacz, wycofanie, problemy w szkole, agresję albo nagłą zmianę zachowania. W artykule wyjaśniam, kiedy zachowanie dziecka może być sygnałem przeciążenia, stresu lub kryzysu oraz kiedy warto zgłosić się na konsultację psychologiczną albo diagnozę.
Dziecko nie chce chodzić do szkoły. Bunt, lenistwo czy lęk szkolny?
Dziecko, które nie chce chodzić do szkoły, nie zawsze jest leniwe, uparte albo „niegrzeczne”. Czasem za odmową stoją lęk, przeciążenie, trudności rówieśnicze, stres szkolny, konflikt w domu albo poczucie braku bezpieczeństwa. W artykule wyjaśniam, kiedy niechęć do szkoły powinna zaniepokoić rodzica i kiedy warto skorzystać z konsultacji psychologicznej lub diagnozy.